NIK znowu miażdży: Rządowe programy aktywizacji bezrobotnych
to pieniądze wyrzucone w błoto, a staże to darmowa siła robocza

0
778

NIK zbadał skuteczność rządowych programów aktywizacji bezrobotnych za okres od 2011 r. do I kwartału 2014 r. Efekt? – Szkolenia czy prace interwencyjne w niewielkim stopniu pomagały bezrobotnym w znalezieniu pracy, a ludzie na stażach byli traktowani przede wszystkim jako darmowa siła robocza. Wygląda więc na to, że nadal głównym powodem spadku bezrobocia w Polsce jest masowa emigracja populacji w wieku produkcyjnym oraz majstrowanie przez rządzących przy metodologii wyliczania stopy bezrobocia przez GUS…

Z przeprowadzonej przez NIK kontroli wynika, że stosowane przez urzędy pracy najczęstsze formy aktywizacji bezrobotnych, takie jak staże, szkolenia czy prace interwencyjne (które to formy są finansowane grubą kasą z pieniędzy zabranych podatnikom) w większości przypadków nie pomagają w znalezieniu pracy. W latach 2011-2013 w ciągu trzech miesięcy po zakończeniu stażu pracę znalazło tylko od 33 proc. do 39 proc. osób, a po szkoleniach od 18 proc. do 21 proc. Po upływie roku od zakończenia staży i szkoleń wskaźniki te były jeszcze niższe. Co więcej – osoby bezrobotne, które otrzymywały możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego na stażu, bardzo często były traktowane jako tania lub nawet darmowa siła robocza.

W nawiązaniu do powyższego warto przypomnieć o niedawnym pomyśle wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Ewy Kopacz – Janusza Piechocińskiego, który zaproponował wysłanie 30 tys. stażystów – studentów lub absolwentów wyższych uczelni – do specjalnych stref ekonomicznych, aby tam pracowali za grosze lub za darmo na rzecz zagranicznych “inwestorów” zwolnionych z płacenia w Polsce podatków dochodowych. Niestety pomysł ministra Piechocińskiego idealnie wpisuje się w dotychczasową narracje władzy, zgodnie z którą Polska powinna pozostać drenowaną z kapitału neokolonią, takim – nazwijmy to – Bangladeszem w środku Europy, którego głównym atutem jest tania siła robocza. Ten, komu się to nie podoba, zawsze może wyemigrować. Wszak – jak stwierdziła swego czasu żona prezydenta Komorowskiego – “Emigracja to nie dramat, lecz szansa”.

Niestety wiele wskazuje na to, że głównym powodem spadku bezrobocia w Polsce jest właśnie wspomniana masowa emigracja połączona z przeforsowanymi przez rząd PO-PSL ustawowymi zmianami w metodologii liczenia stopy bezrobocia (w 2009 i 2013 roku rozluźniono kryteria wykreślania z rejestru bezrobotnych i wydłużono czas, po którym można ponownie zarejestrować się w urzędzie pracy). Gigantyczna kasa podatników wydawana na staże czy szkolenia nie ma w tym przypadku większego znaczenia. 

Czytaj więcej: NIK o aktywizacji bezrobotnych (NIK.gov.pl)
Czytaj również: Bezpłatne staże w spec. strefach ekonomicznych, gdzie zagraniczne firmy nie płacą podatków – oto istota platformianej III RP!(Niewygodne.info.pl)