Rok 1940: I dymi mgłą katyński las.
Zbrodnia skazana na milczenie świata

0
992

Transporty oficerów na rozstrzelanie ruszyły 3 kwietnia 1940 roku.

W kwietniu i w maju 1940 roku na rozkaz sowieckiej władzy zbrodniarze z NKWD zamordowali 22 tysiące polskich obywateli, Zbrodni na jeńcach wojennych i cywilnej inteligencji bolszewicy dokonali od 3 kwietnia do 16 maja 1940 roku.

Zgładzone strzałami w potylicę ofiary pogrzebano w Katyniu, w Miednoje koło Tweru,  w Piatichatkach na przedmieściu Charkowa, w Bykowni koło Kijowa, w Kuropatach na Białorusi. Ciała zasypały w dołach śmierci spychacze. Świat wolał nie pamiętać. Pozostała zbrodnia na pół wieku, jak otwarta rana, w naszych sercach i umysłach.

22 marca 1940 roku Ławrentij Beria, zsowietyzowany Gruzin, wydał rozkaz nr 00350 „ O rozładowaniu więzień NKWD”.

Na jego „mocy” sowieci wymordowali wziętych do niewoli bezbronnych polskich oficerów dlatego, że stanowili elitę. Wykształcona i antykomunistyczna inteligencja czyniłaby Polskę znacznie trudniejszą do strawienia przez bolszewików. Byli oni przeszkodą, którą trzeba było – zdaniem bolszewików – usunąć. I która została usunięta. Jej miejsce zajęła po wojnie inna „elita”, wjeżdżająca na sowieckich czołgach, w szaroburych szynelach.

W 1939 roku poddali się w ręce i na łaskę sowietów.

Wódz Naczelny marszałek Rydz-Śmigły i sanacyjny minister płk. Józef Becknim czmychnęli za granicę wydali dziwaczny rozkaz – „Sowiety wkroczyły. Z sowietami nie walczyć”. Bohater od „nie oddamy nawet guzika” z sejmowej mowy z maja 1939 roku dokończył żywota klejąc modele samolocików we wsi pod Bukaresztem. Piłsudczyk Rydz-Śmigły wrócił do stolicy, gnany wstydem, by w 1941 roku spocząć w mogile pod nazwiskiem Artur Zawisza. Niczego więcej nie dokonał.

Jego oficerowie zdani zostali na pastwę wroga.

– Wszyscy są zatwardziałymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego. Sprawy należy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia – pisał o polskich oficerach szef NKWD Ławrientij Beria w liście do Stalina datowanym na 29 lutego 1940 roku.

5 marca 1940 roku nota Ławrientija Berii, Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych posiadała już cztery zatwierdzające podpisy J. Stalina, K. Woroszyłowa, W. Mołotowa i A. Mikojana oraz dopiski: „Kalinin – za” (imię tego zbrodniarza do dzisiaj nosi nieodległy Królewiec), „Kaganowicz – za”.

Z Kozielska do Katynia przewieziono 4404 jeńców i zamordowano strzałami w tył głowy. 3896 jeńców ze Starobielska zabito w pomieszczeniach NKWD w Charkowie. 6287 jeńców z Ostaszkowa rozstrzelano w gmachu NKWD w Kalininie, obecnie Twer. Łącznie zamordowano 14 587 osób w mundurach.

Na mocy decyzji z 5 marca 1940 NKWD wymordowało także kolejnych 7300 Polaków, przebywających w więzieniach na terenach włączonych do Związku Sowieckiego, urzędników, aptekarzy, dyrektorów szkół, wykładowców, pocztowców, burmistrzów, właścicieli ziemskich. Płonęły majątki i kościoły.

Na Ukrainie według sowieckiego bezprawia rozstrzelano 3 435 osób, a na Białorusi 3 870 tys. rodaków.

Z rąk nacjonalistów ukraińskich i tamtejszej tłuszczy padło jeszcze jesienią 1939 roku około 3 tys. powracających z wojny żołnierzy, właścicieli majątków, policjantów. .

W Katyniu (12 maja 1940 roku) wśród jeńców z ostatniego transportu  zamordowano m. in.: kontradmirała Xawerego Czernickiego oraz generałów Bronisława Bohatyrewicza, Henryka Minkiewicza  i Mieczysława Smorawińskiego, a także kobietę pilota ppor. Janinę Lewandowską.

Zbrodnią i jej utajnieniem kierowała tzw. trójka specjalna NKWD w składzie Wsiewołod Mierkułow, Bogdan Kobułow i Leonid Basztakow.

Zbrodnia katyńska w PRL była skrywana. Istniał na Katyń zapis cenzorski, a jeśli pojawiał się gdziekolwiek to wyłącznie jako zbrodnia przypisana grenadierom z Wehrmachtu. W materiałach politycznych WP ta wersja była kolportowana do 1990 roku.

Nadal nie jest znany los naszych rodaków z białoruskiej listy katyńskiej, dotyczącej 3870 polskich obywateli, zamordowanych w 1940 roku przez funkcjonariuszy NKWD.

Termin ten odnosi się do list dyspozycyjnych, na podstawie których więźniowie zostali przewidziani do rozstrzelania przez NKWD na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku. Dokumenty te najpewniej znajdowały się w  archiwum 1 Wydziału Specjalnego NKWD w Moskwie lub w archiwum NKWD w Mińsku.

19 lat po zbrodniczym rozkazie sporządzona została tzw. notatka Szelepina – tajny dokument z 3 marca 1959 roku autorstwa Aleksandra Szelepina, przewodniczącego KGB, adresowany do genseka Nikity Chruszczowa,zawierający propozycję zniszczenia 21 857 teczek personalnych ofiar zbrodni katyńskiej.